Na ten temat pisałem już wcześniej. W marcu 2018 r. Sąd Najwyższy wydał trzy uchwały w składach siódemkowych  i uznał, że zadośćuczynienie pieniężne należy się nie tylko poszkodowanemu w wyniku wypadku, ale także osobom najbliższym poszkodowanego, który doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu w wyniku wypadku.

Wydawało się, że po marcowych uchwałach Sądu Najwyższego wszystko jest jasne. Zadośćuczynienie dla członków rodziny poszkodowanego w wypadku pieniężne będzie należało się jedynie w wyjątkowych sytuacjach, tylko w sytuacjach najcięższych i nieodwracalnych uszczerbków na zdrowiu poszkodowanego. I w tę stronę szły wyroki sądów powszechnych, które bardzo mocno pilnowały definicji ustalonej przez Sąd Najwyższy. Dlatego zapadało wiele wyroków zasądzających i wiele oddalających.

Tymczasem dwa dni temu okazało się, że to nie koniec sporów. Sąd Najwyższy, tym razem w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uznał, że jednak zadośćuczynienie osobom najbliższym nie należy się.

 

Kontrowersyjna uchwała Sądu Najwyższego na temat zadośćuczynienia

To ciekawa sytuacja, która budzi kontrowersję. Sąd Najwyższy uznał, że więzi rodzinne nie są dobrem osobistym i nie podlegają ochronie środkami służącymi ochronie dóbr osobistych. Uważam, że to błąd. Uchwała z pewnością wprowadza stan niepewności. Nie wiadomo w którą stronę pójdą wyroki sądów powszechnych.

Wydaje się, że prędzej czy później potrzebna będzie uchwała pełnego składu Sądu Najwyższego na ten temat.

Wyrok miałem okazję już skomentować dla Dziennika Gazety Prawnej. Możesz przeczytać o tym tutaj.

 

Piotr Stosio

Radca Prawny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.